Mam tattoo
Zrobiłem sobie uwierzcie mi moi kochani tatuaż w zakładzie o wdzięcznej nazwie tattoo Wrocław. Nic w tym w zasadzie dziwnego,klientela ustawia się do nich w długich kolejkach a reklamę mają nie byle jaką. Cóż - tattoo Wrocław to absolutna rękojmia świetnego rysunku, doskonałej obsługi , i sto minimum procent dyskrecji. Nad wyborem wzoru nie zastanawiałem się długo ,wybór został dokonany wcześniej chociaż oferta rozmaitych rysunków gruntownie zachwiała moim postanowieniem, jedyne co spowodowało że nie zmieniłem wcześniej powziętej decyzji to zbliżająca się godzina odjazdu pociągu którym miałem wyjechać w siną dal by tam ( w tej sinej dali mianowicie) delektować się spokojem i czystym powietrzem. Aby wyjechać zaspokojony estetycznie musiałem mieć tattoo a oczywiście nie mogłem go mieć zastanawiając się w nieskończoność który to wzór będzie piękniej komponował się z moją obfitą,długą (naprawdę trzydzieści siedem centymetrów bez naciągania) wielokolorową brodą. Wybór dokonany, szyja odrobinę piecze, policzki znacznie mniej na szczęście,wdycham świeże powietrze,spokój już trochę drażni ale mam czas by zadecydować jaki rysunek i w którym miejscu będzie następny.


